(***) [Wiem, że]
Wiem, że z myślą do mnie przyjdziesz.
Kiedy? Tego nigdy nie wiem.
Jesteś, kiedy dzień się budzi,
w słońca złocie i gdy deszcze

zamierzają padać smutkiem,
gdy się wiatru liść uchwyci,
może jeszcze nie ostatni,
w zwiewny taniec ruszy cichy.

Kiedy kawy smak poczuję,
w aromacie, dziwna sprawa,
zjawia się uśmiechu smuga,
szelest światła w chwilę wkłada.

Wtedy czuję, twą obecność.
Wypogadzam się, jaśnieję,
wyogromniam grona ciepła,
optymizmu pilnie strzegę.

Maryla

Czytany: 88 razy

R E K L A M A

=>