Jestem wiatrem

liście zrywam
układając pod Twe stopy
abyś miękko miał gdy idziesz
deszcz powiewem chcę wypłoszyć

pogodową spiętrzyć aurę
wytargować ciepłe chwile
w nurt zamyśleń rzucić gwiazdy
których jest na niebie tyle

jeśli tego jeszcze mało
śladem pieszczot ruszę cicho
przez zaułki czasu przecież
niosę Ciebie światłem pisząc

Maryla

Czytany: 63 razy

R E K L A M A

=>