Rozszeleściło się na dobre
wiatr mokre liście rzuca w szyby
słońce gdzieś śpi zmęczone wielce
przedrzeć przez szarość nie ma siły

przez jesień trudno przejść bez westchnień
zamyśleń różnych podsumowań
gdy próg nie wita a nadzieja
spłoszona chowa się po kątach

coś uleciało mrok to zgarnął
snuje się cisza pajęczyną
jak się rozjaśnić powiedz proszę
być uśmiechniętą znów dziewczyną


Maria Polak (Maryla)

Czytany: 39 razy

R E K L A M A

=>