Księga życia
Temperatura dnia spadła poniżej zera,
Znów pomyliłam kartki z zapisanym życiem,
Jakiś kanciasty fragment życia mnie uwiera!

Nie widzę siebie w mętnym, lustrzanym odbiciu,
Jestem tu, ale nie jestem wpisana w tę chwilę,
A myśli siąpią jak deszcz- w wewnętrznym rozmyciu.

W dłoni trzymasz moją dłoń- mówisz, że się mylę,
Że to nie los, że życie trzeba brać za bary,
Że to zawsze za mało - te: ? tyle o ile?.

A w myślach tykają wszystkie świata zegary,
Czas ucieka, bez przerwy do przodu wędruje,
Od lat- mam skryte tęsknoty, sny pełne żaru,

Już czas wyjść z odrętwienia, niech życie czaruje!
Inaczej- księgę życia pisać obiecuję.

Czytany: 61 razy

R E K L A M A

=>