Za srebrzystą mgiełką


jesień gra barwami
zostawiając w koło
przemijania ślady

z purpurą się wspina
na najwyższe szczyty
jakby chciała dla nas
skrawek nieba schylić

wiem że to bluszcz tylko
zaznacza istnienie
rubinowe liście
z rozrzewnieniem przędzie

ale jest odskocznią
od mgieł bezszelestnych
zraszających wszystko
gdy czas nieco przestygł

od liści przywiędłych
zrudziałych dyskretnie
w których cichy szelest
w zapomnieniu drzemie

Maria Polak (Maryla)

Czytany: 52 razy

R E K L A M A

=>