Dzień jak co dzień
A dziś jest tak zwyczajnie, dzień jasny i biały,
Niebo bez chmur. Żadnej koszuli Dejaniry!
Wokół codziennych spraw sennie krążę myślami,
Ziewam, nie mam ambitnych planów i zamiarów,
Wtopiłam się w prozaicznych obowiązków rytm,
Pomyślałam- Zastój, emocji tu brakuje,
Wiersza na pewno nie napiszę, no bo o czym?
Pranie, gotowanie, zakupy czas zajmują,
Hiobowe wieści nie raz otrzymałam, żarły
Treścią, przyginałam pokornie kark do ziemi,
Paraliż chwytał za gardło, myśli dręczyły,
Przesuwałam paciorki różańca w modlitwie,
W wierszu ujmuję obraz psyche po traumie,
O bólu trudno pisać, brakuje porównań,
metafor, a czasami słów: prostych, zwyczajnych.


Dobrze, że dziś bez burzy, tragicznych wydarzeń.

Czytany: 67 razy

R E K L A M A

=>