Zawiesić słońce
nad Twym niebem,
błękitem zamalować troski,
bardzo bym chciała, zwłaszcza wtedy,
gdy przejaw ciepła szarość płoszy.

Spójrz, jesień idzie, jak co roku,
rdzewieją z dnia na dzień już drzewa,
deszcz coś tam pluszcze po kałużach
a wiatr gałęzie szarpiąc ? śpiewa.

Łapmy to, co buduje uśmiech,
spojrzenie czyjeś nam życzliwe,
dotyk, gest czuły, miłe słowo,
wpleciony w przebłysk słońca ? chwile.

Maria Polak (Maryla)

Czytany: 51 razy

R E K L A M A

=>