Dzisiaj na chwilę
na mignięcie,
błysnęła świtem postać Twoja,
wplątana w wonność, która jeszcze
drży w szeptach wschodzącego słońca.

Przyszła. Skąd? Nie wiem, ale była,
jak wiatr, co powiał, dotknął twarzy.
Przyniosła roziskrzenie świata
i słodkich marzeń ciepły zarys.

Maryla

Czytany: 38 razy

R E K L A M A

=>