Jakoś
Ludzie ulepieni są z kawałków dobra i zła,
Tego dobra bywa nawet więcej,
Mimo to- nikogo nie boli, że mnie - boli.
Cała jestem z fragmentów doznań,
Nieposkładanych emocji.
Utknęłam w wielkim nijak:
Tu jest bezosobowo, tu jest czarno-biało,
A nawet- wcale nie jest.
Gdziekolwiek czy gdzie indziej- wygląda całkiem inaczej,
Tam innymi barwami dni piszą.
Jest też byt nieograniczony,
W nieskończoności- uczucia też oznaczają lemniskatą,
Od wieków mędrcy, biedacy, bogacze,
Filozofowie, poeci, wierszokleci,
Et cetera, et cetera-
Dążą do nieskończoności,
A ja- z czasem nie wygram, wielkości nie chcę,
Nie chcę niewyobrażalnych ilości,
Chcę tylko, żeby było jakoś.

Czytany: 100 razy

R E K L A M A

=>