Ślad jasny
w słowach wypalam wiersza,
niechaj prowadzi mnie zawsze tam, gdzie
ukojeń przestrzeń sercu tak bliska,
rozradowana słodyczą pragnień.

Po śladzie tym do Ciebie zmierzam,
bo jesteś moim lądem, wodą,
wiatrem, co gładzi, deszczem, chmurą,
miejscem na stopę, świtem, solą.

Wiem, że to banał, lecz cóż z tego.
Jestem szczęśliwa! Czy to słyszysz?
Nawet, gdy jesteś tak daleko
myślą kołyszesz, ciepłem sycisz.


maria Polak (Maryla)

Czytany: 82 razy

R E K L A M A

=>