Jeszcze patrzę wciąż do tyłu
Jeszcze patrzę wciąż do tyłu
czas nie zdołał wspomnień zmazać
cienie plączą się po myślach
rozwłóczają łzami dramat

dźwignij światło mnie w olśnienia
wiosny barwy kładź na szali
kołysz zmysły iskry wzniecaj
nie daj marzeń wszystkich stracić

wiem czas ma swój bieg bezwzględny
bólem niszczy podmuch jasny
w tryby beznadziei chwyta
nie przyznaje chęciom racji

ale kiedyś da wytchnienie
wstrzyma kule bezradności
które tocząc się po chwilach
gaszą to co radość wnosi

chcę zwyczajnie poczuć ciepło
chwycić świt w objęcia szczerze
nie obwiniać się już więcej
o to że wciąż w miłość wierzę

czułość w sobie więc odnawiam
na łagodnej fali niosę
uwikłane w zachwyt słowa
chcąc by spojrzał czas pogodniej

Maria Polak (Maryla)

Czytany: 206 razy

R E K L A M A

=>