Gdzieś z dna serca
Gdzieś z dna serca
szum się podniósł
wpłynął miękko modrą falą
na pospiesznych myśli natłok
balsamiczny spokój kładąc

chociaż morze ma humory
z ich potęgą trudno walczyć
jednak gdy się je wspomina
gładzą cię nadmorskie wiatry

krzyk mew jakbyś czuł i teraz
spadający z wysokości
napełniają żagle marzeń
myśl niejedną chcąc umocnić

w tym że wrócisz tam - bo musisz
fal harmonia jest modlitwą
w nich tkwi dopełnienia trwanie
co pozwala sercu kwitnąć

Maria Polak (Maryla)

Czytany: 78 razy

R E K L A M A

=>