Upał w mieście
Wieżowce dyszą gorącem,
na wiór uschnięte.
Ulicami płyną asfaltu rzeki.
Pomimo to,
usta dziewcząt
są uśmiechnięte.
Powrót chłodu
będzie nieprędki.

Drzemią książki,
lecz drżą w snach
przed potem dłoni czytelnika.
Gdzieś w dali
odgłosy rozpalonej fabryki.
Słychać jak gdzieś
gra senna muzyka.
Modlitwy o gorące lato
się wypełniły.

Drzewa szumiąc
proszą o deszczu krople.
Wybierzmy się prędko
na pistacjowe lody!
Chociaż przyznam,
że twoje usta
są od nich słodsze.
Nawet w upał
uwielbiam
ich dotyk gorący.


Oskar Wizard

Czytany: 98 razy

R E K L A M A

=>