Przychodzi czasem
Przychodzi czasem taka miłość
zbiera nieśmiałość słońca uśmiech
świty w ramionach pragnie zmieścić
wybacza zapominać umie

i nie jest ważne kiedy przyjdzie
pora jest zawsze odpowiednia
krąży po myślach czułość sieje
po ciepło do słów wszędzie sięga

zrzeka się siebie swoich planów
nie oczekuje nic - rozumie
ponad zmaganiem jest z milczeniem
łzy przechwytuje by nie ulec

rozpaczy o nią przecież łatwo
gdy przynależność nie tak prosta
pojęcie trwałość ? niemożliwa
ona wbrew temu
.
pragnie zostać

Maria Polak (Maryla)

Czytany: 88 razy

R E K L A M A

=>