Zwierciadło
Unosisz to wszystko. Gdzie ponad chmury uniesiesz?
jak abecadło dzień narodzin powtarzasz wielokroć.
Na drodze śliskie wikliny, domki szare, jest mokro,
czy to zima, lato, jesień.
Tyle wieków, a nie wyrosłeś
ponad spojrzenie małe, nie mniejsze niż płacz i uśmiech.
Nie tel} to czas, kiedyś był do jaskółek posłem -
to tylko oddech czasu: zbudzisz się, uśniesz, uśniesz.

Wyjdź, wyjdź pod niebo, wyjdź pod białą zamieć,
zanim wrócisz w grób kamiennych miast.
Tam ty:
papierowy żołnierz,
czekasz na urojony wystrzał
stojąc w nieustannej ulewie gwiazd.



Czytany: 2218 razy

R E K L A M A

=>