Namaluję Życie

Namaluję wreszcie
swoje życie.
Takie zwykłe
i wcale nie upiększone.
Będę się przy tym
bawił wyśmienicie.
W rogu umieszczę
raje utracone.

Na niebie będą cele
do osiągnięcia.
W kosmos te
nie do zdobycia
wyrzucę.
Poniżej chmur,
to co jest do wzięcia.
W krzywym lustrze
wczorajszą wizję,
jak się smucę.

Na horyzoncie
pozorni przyjaciele
i miłości wydumane.
Obok mnie
umieszczę tych,
którzy są prawdziwi.
W samym centrum
oczywiście ja powstanę.
Jesteśmy królami
własnego losu,
nie ma się co dziwić.


Oskar Wizard


Czytany: 120 razy

R E K L A M A

=>