o chorej ciemności


ale ostatni raz i tu walczę z krwią
znowu modlitwa dotyka szalony płomień i krzyczy
traci zapomniane spojrzenie
ciemność zagubionej porażki

chora krew zawsze śni o tęsknocie
cierpi
moja niczym mroczny szatan pustka
walczy z nieuniknionym nieszczęściem

bezradne słońce ucieka
gdy wspomnienie dotyka zapomniany głód,
przemijanie niszczy tęsknotę poczucia winy
ponura ciemność upadku bezwzględnie kłamie

płoniesz i walczysz z cierpieniem
zbrodnia widzi wyklętą zemstę
wspomnienia i dotyka nieszczęście
widzę, jak przeczucie umiera niczym samotny grzech


Czytany: 34 razy

R E K L A M A

Inne wiersze tego autora...
Znaleziono łącznie : 12

Mateusz Polak - chore słońce umiera
Mateusz Polak - Czyja to dziewczyna?
Mateusz Polak - mroczne nieszczęście
Mateusz Polak - Niech będzie...
Mateusz Polak - niecierpliwa pasja
Mateusz Polak - o chorej ciemności
Mateusz Polak - Oda do kota
Mateusz Polak - oddech
Mateusz Polak - Rozzieleniam...
Mateusz Polak - Róże są czerwone
Mateusz Polak - słuszna kara
Mateusz Polak - Wspomnienie Twoich ust