Na wyciągnięcie dłoni
Na wyciągnięcie dłoni jesteś
gdy noc nakłada maskę cienia
w bezdrożach myśli drży niepokój
i nie ma wiatru by go przewiał

wyobrażenie całkiem miłe
dłoń Twoja trzyma pył błękitu
ślad znaczy ponad senną łąką
można w niej echo słońca wyczuć

i wszystko co związane z Tobą
jakoś pasuje bez przymiarki
zanurza w miodnych skojarzeniach
fluidem namiętności gładzi

Maria Polak (Maryla)

Czytany: 79 razy

R E K L A M A

=>