Zakręciło światło
Zakręciło światło niewidzialnym kołem,
Pył, którego nigdy los nam nie żałuje,
Zawirował lekko w tańcu pośród cieni.
Zamknął się w granicach ciepłolubnych złudzeń.

Loty zniżał nagle, musnął drzew korony,
Zapewne mu było żal ich nagich ramion,
Porwał na pamiątkę zapach igieł sosny
Z rozrzewnieniem wtulił w brzozę z chłodu drżącą.

Trwało to przez moment, kroplę czasu tylko,
spływającą świtem z pomostu pomiędzy,
Tym, co noc wyśniła a tym, co dzień z sobą
Wziął, byś mógł docenić jego gest serdeczny.

Maria Polak (Maryla)

Czytany: 67 razy

R E K L A M A

=>