Rutyna małżeńska
Rutyna małżeńska

Gdy rozmawiasz ze zwykłą kobietą
To słowotok formujesz z łatwością
Nie potrzeba ci wtedy podniety
Ni szaleństwa co zwie się miłością

A czekając to czytasz gazetę
Lub się pięknem przyrody zachwycasz
Czujesz zapach smaĹźonych kotletĂłw
Obojętność jest martwa nie krzyczy

Rutyniarsko do łóżka też idziesz
Po miłości na sufit spozierasz
Bo wciąż tylko sakiewkę swą widzisz
Taką chłopy też mają manierę

Ona szlocha w niewoli kajdanĂłw
Bo rutynę codzienną serwuje
Na lenistwo narzeka teĹź panĂłw
W poezyji namiętnej wciąż buja


Czytany: 321 razy

R E K L A M A

=>