Sam diabeł. Pastisz


Proszę Pani
Pani za wiele ode mnie wymaga !
Niestety. Pani za rzadko ze mną gada.
A tak mnie Pani na początku zaczarowała
I zmysłami moimi władała.
A teraz co? Wała?
I odstawiła... potem znienacka wróciła?
Raz byłem godny uwielbienia
Z racji kadzenia.
To znów ustępowałem jak Pani się wydzierała.
Pyskata i wcale w buzi nie mała.
A potem słyszę ? milczek jesteś?
I tym nie dogodzisz niewieście...
Wszak usta moje pani sznuruje,
Wciąż awantury wywołując.
A kiedy w siebie się mocno zapadam,
Pani ma pretensje, że za mało gadam.
A ja spadam i spadam
Ślepy jak kret !
I tylko Der Teufel selbst przy mnie tu trwa
Fikając koziołki jak młody bóg
Proszę Pani - czerwono mi ...

Czytany: 19 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: