Piętro wyżej


Piętro wyżej

Podniosła powieki zmęczone życiem,
Pokazując zmęczone oczy,
w których była prośba
zbolałego ciała
Na twarzy rysowały się zmarszczki
Patrzyła w dal uśmiechając się nieśmiało
O czym myślała
dlaczego po policzku spływała jej łza
Na twarzy rysował się żal
żal że to już ten dzień
Dlaczego nie można cofnąć czasu
Tego dnia nic nie mówiła
patrzyła ciągle w dal przeznaczenia
w drogę
która się przed nią
otwiera
tunelem świetlistego raju
żegnała powoli się ze światem
tym światem
Nad ranem jej oczy zgasły
jej wielkie
serce przestało bić ...
Tęsknimy za dymem z jej papierosa
nie wiem czy to dobrze
że
nie musimy żyć wiecznie ..

Czytany: 149 razy

REKLAMA

Przed umieszczeniem wiersza należy się zalogować.
Użytkownik: Hasło:
Nie masz konta ? Zarejestruj się


=>
Wierszy tego autora: