Międzynarodowy Dzień Pisarza i Pisarki 03.03. 2018


Namalowałem dziś klawiaturą
Obraz słoneczny a nie ponury
Wena przysiadła i tak mi rzecze
Widzisz sroczusię słyszysz jak skrzeczy
W promieniach słońca gniazdeczko wije

Na ziemi gołąb z długaśną szyją
Dziobie okruszki i skrawki chleba
Nad tym opisem błękitne niebo
Rozciąga szatę z tiulu utkaną
A przecież mgiełka spowiła rano

Czerep planety na kość zmarzniętej
Idź więc precz mrozie bo szkoda jęków
Drzew popękanych na górskich szczytach
Więc czytelnika opisem witam
Tego co widzę i co przeczuwam
Niech z czoła zniknie gradowa chmura

Czytany: 66 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: