Szampańska noworoczna zabawa


Czas szampańskiej zabawy dopiero się zaczyna
Balonik fruwa w górę wiruje ma dziewczyna
Jak zjawa muślinowa we mgiełce wirtualnej
A autor rży rozgłośnie humorek prysnął marny

Więc wiwat szkło wszelakie w takt rymów naprzemiennych
Raz A wiruje z Bemem Bem upił się nadmiernie
Całego czternastaka posłuchasz jak tu tupie
Obcmokasz białorączkę choć wiesz że się wygłupiasz

Więc furda troski wszelkie niech nadal trwa zabawa
Nóżeczkę potrąciłeś na biuścik lejesz kawę
Bąbelki huczą w głowie bez przerwy coś nadajesz
Przy tobie jestem zwinna choć taka bardzo m a l a

Czytany: 116 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: