Idę naprzód


Idę naprzód
Ciągle dalej
Śnieg mi w oczy
Mocno wali
Wiatr mi w tyłek
Ostro dmucha
Ale jestem
Kawał zucha

Naprzód we mgle
Kwaśno siwej
Tułów jęczy
Rozpaczliwie
Nogi w śniegu
Po kolana
Lecz kondycja
Nie jest marna

Lenia dzierżę
Krzepko w garści
Ciągle walczę
Trzymam tarczę
Rój leniwców
Mnie okrąża
Lecz do celu
Prosto zdążam

Czytany: 84 razy

=>
Wierszy tego autora: