...w życiu...


'jak kocioł przyganiał garnkowi'
tak ojciec Tadzia dziad
w wulgarnych sporach
prowadzili spór
o głowę domu

i tak od słowa do słowa
i po wielkim słowie
w siebie uderzali
silnym ciosem
aż rozsądny ojciec wyszedł

mówiąc spór sporem
lecz mieć przed sobą
tak zidiociałego dziada
drzwi zamykając
powiedział sobie - to świnia
do żarcia koryto musi mieć
i nie popuści,choć nie wie
że każda świnia na zabicie idzie

jeszcze tak w uzupełnieniu
jak się ludzi nie bada
tak każdą świnię powinno
gdyż po dzikości
nie jedeni choroby mają nieuleczalne
a się modlą

'od niespodziewanej śmierci
uchoroń mnie Panie'
gdzie powinni się modlić
'Panie od idiotyzmu mnie ocal'
bo jedynie Ty wiesz
jaka orka jest głęboka

jak też Panie wiesz
Ty wiesz najlepiej
jak to buraki cukrowe
są rośliną żarłoczną
a lud Twój to nie króliki
choć też nie jedna matka
z głodu swój owoc natury pożre
niczym maciora prosiaczka


więc człowieku
nie daj na pośmiewisko
bo Świat jest mały
w podyrywce ludzi zaciemniałych
przez co szczęściu się zazdrości
bo wiemy bekoniaki nas nie interesują
pełne sadła i słoniny
zwłaszcza teraz przed Świętami
gdzie miłość pojednanie wnosi
i która wiecznie powinna trwać
jak przyjaźń i rodzinne uczucie
dla całego Narodu... i Świata

Czytany: 104 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: