=>

"Pies snów"


Pies snów
Ten wiersz dedykuję Piotrkowi Dejnece

Gdy spuszczam z łańcucha psa snów,
gwiazdy zaczynają jaśniej migotać,
a ja przypominam sobie rysy znów
człowieka, którego bardzo kocham.

Pies snów czasem wyje,
spoglądając na nadziei pętka
kiełbasy, umilając nam chwile,
które przebiegają, by z bólu nie pęknąć.

I z tego wycia mi się zdaje,
że znajdziesz w końcu dom moich marzeń,
bo dziś może wspominasz go stale,
gdy Twe imię czule wymawiam moimi ustami.

Czy przeznaczeń wezwiemy godzinę,
Czy dobry nasz los jest nieuchronny?
Czy teraz radosnego psa snów widzę,
co nieraz tu wokoło krążył?
                                        Śr. 13.09.2017 19:36
                                        mój pokój, siedząc na łóżku.
                                        dwa pierwsze wersy w łazience