Przerost władzy i chorej ambicji - satyra


Przeroście władzy
Ambicjo chora
Aby po prostu zaistnieć
Wciąż chcesz zabłysnąć
Niczym doradzić
Trzeba ci pewnie doktora

Wciąż brak mi czasu
Furda tam inni
Bo ja się sobą zachwycam
Opieprzam innych
W teamie „dziewica”
A to co piszesz to ginie


Władza kochana
Jest jak narkotyk
Regulaminem szermuję
Laptop włączony
Z samego rana
Niech me pazury poczuje

Niechaj się miota
Grafoman wstrętny
Nie wpuszczę go na salony
Kadzić nie umie
To jest wyklęty
Wtedy mą władzę poczuje

Czytany: 114 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: