Refleks
Jestem na przejściu
Szosa pod górę
I jest wyraĹşny znak stopu
W połowie pasów
Jak gradu chmura
WjeĹźdĹźa mi wĂłz pod obcasy

Refleks nieboski
Mnie uratował
Majdnąłem ciałem w rozpędzie
Aż na łysinie
Wiatr podniósł włoski
Nie wiem jak dalej to będzie

Aut się wciąż mnoży
Jak w kopcu mrĂłwek
Oczęta trza mieć w obcasach
Boşe dopomóş
Tak wołać mogę
Bo z ciała nie jest
Kiełbasa

Czytany: 176 razy

R E K L A M A

=>