=>

"Weronika"


Weronika
Ten wiersz dedykuję Piotrkowi Dejnece i mojej mamie

Jego twarz z bólu przybladła,
jej wciąż tętniąca życiem.
Podbiegła z chustą, blisko się podkradła,
a na chuście odbiło się Boskie oblicze.

Pozostała już na wieki w opowieści,
potomnym przekazano pamięć o niej,
aby o jej zasługach mógł usłyszeć
dzisiaj także pobożny człowiek.

I choć już nikłe siły Jezusa
były, ona miała dzielne serce,
a w duszy posłuchała dobrych poruszeń,
by do obecnego trwał dla niej wdzięczność.

Potem Jezusa popędzono naprzód.
Boża twarz była cała Krwią oblana.
Niedługo potem Ciało Najświętsze martwe
Matka bolesna przyjmie na kolana.
                                                 Śr. 20.09.2017 10:26
                                                 pokój komputerowy
                                                 przy biurku