To nic, że idzie jesień z chłodem



To nic, że idzie jesień z chłodem,
deszczem niejeden dzień zamroczy,
lecz ona niesie w obu dłoniach,
tak wiele piękna, aby oczy

mogły napawać się urokiem,
ot, choćby róży wdzięczną pozą,
wrzosami, co fioletem magii
w lasach kobierce miękkie tworzą.

Wiatr oddał liściom śpiewne szumy,
gdy rosły wiosną w ciepłym słońcu,
teraz je zgarnie w objęć czeluść,
- będą potrzebne mu do pląsów.

Po barwnych stopniach, jesień przyjdzie,
wybrzmi powabem dobrych myśli,
poruszy serce pojednaniem,
uśmiechem Twoim czas wyróżni.

Czytany: 106 razy

=>
Wierszy tego autora: