być jak tęczowa wróżka*




Zamierzam być tęczową wróżką,
sprowadzać w wiersze światła orszak.
Błękit i słońce w tym pomogą
i serce, co potrafi kochać.

Świt zbieram w dłonie, rozczesuję,
oddzielam mgłę od ciepłych doznań,
skupiając się na tym, co sprawia,
jak piękno odkryć łatwo można.

Zmartwieniom uwag odmawiając,
rozgrzewam barwy, nastrój wzmacniam.
Cieszę się każdą chwilą, nawet,
gdy deszczem chce się niebu płakać.

Zachłannie łapię jasne strony,
optymistycznym ciepłem szastam.
Ufam, co daje mi nadzieję,
że przyszłość będzie mi przyjazna.

Czytany: 184 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: