Wiatr zatańczył na jeziorze




Wiatr zatańczył na jeziorze.
Zmarszczył toń w przedziwne wzory.
Tu posrebrzył, tam pozłocił
W geście wcale nie pokornym.

Zabrał zieleń drzewom, krzewom,
Co u brzegu straż trzymały.
Wtopił w lustro świateł cienie,
Barwy muśnięć. Spójrz, to czary.

Jest w tym wietrze coś z artysty,
Co potrafi jednym mgnieniem
Rozbić błysk na tysiąc kropel,
By sekretem ciepła przemiękł

A do tego złote nici
Z szeptem nieba tkane słońcem,
Trzyma pod skrzydłami czasu
By działanie ich kojące

Miało wpływ na odbiór wrażeń,
Na podjęcie z przychylnością
Tego piękna, które myśli
Lekko z sobą w dzień uniosą.


Czytany: 110 razy

=>
Wierszy tego autora: