Eventy - satyra


Event z eventem zajada miętę
Goniąc się ciągle jak kot z pęcherzem
Czy można w stałym pośpiechu wierzyć
W magię wydarzeń czasem przeklętych

Przez wszelkie media które nas gonią
I do gonitwy tej namawiają
Strumień głupoty wciąż nam wciskając
Event cwałuje jak koń po błoniach

Aby się tylko co nieco działo
Szach perski dzisiaj zgwałcił księżniczkę
Napluł swą śliną w powabne liczko
Zatkało wszystkich może kakao

Tir wpadł w gromadę plotkarskich niewiast
Aktorka stringi swoje zgubiła
Pewno do pralki wpadła też miłość
Internet huczy plotkują gremia



Czytany: 78 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: