dróżka wśród brzóz




pobiegnę dziś tą dróżką
wśród bieli brzóz przed siebie
szept każdy liści słyszę
coś łka a coś kolebie

chcę się wypełnić ciszą
i szeptem traw zielonych
światło co tka koronki
niejedno uświadomi

istnieć jest przecież dobrze
lecz czy to mi wystarczy?
czuć się spełnionym - ważne
promyk słońca mieć w garści

z tą iskrą - gwiezdnym pyłem
zaplatać po horyzont
myśli ciepłem podszyte
okruszek szczęścia wyciąć

z szarych dni ciężkich godzin
z niechcianej treści zdarzeń
miłością się rozkwiecać
serce trzymać otwarte

choć wiem po tylu latach
że w wątpliwości cieniach
nadzieja bierze miarę
spojrzenia na świat ściemnia

Czytany: 120 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: