Zaczarowany domek


przyszedł kotek pod domek
w błękitnym odcieniu zachwycony
Bacznie się rozgląda
ludzi w nim nie widzi
Schody falowane
ze słoneczną poręczą

Łapką po licku się myzia
myśli-dokąd one prowadzą
gdy wejście przede mną

Spogląda w okienko
uchylone delikatnie
a na nim paczuszka
zapakowana ładnie

Ciekawość go pobudza
zajrzę do niej-nikt nie widzi
nie myśląc wielce
wskoczył na parapet

A tu nagle paczuszka zniknęła
domek barwę zmienił
z błękitu na czerń

Wystraszył się bardzo
susa długiego dał
i pobiegł na łąki zielone
pola i do lasu się schował

Kotek woli być swoją dumą
niż czuć ból strachu
przed czarownym zakłamaniem

A ty jaki wolisz być...?... 2013

Czytany: 89 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: