Łąki w westchnieniach




Łąki w westchnieniach purpurowych
idą do myśli ciepło siejąc
w czasu klepsydrze każdy okruch
kołysze łącząc mnie z nadzieją

oplatam latem słowa wiersza
a już w spojrzeniach ptaki światła
w dal ulatują żarem sycą
pogoda we mnie się umacnia

ten zarys łąki czerwień maków
chwili zieloność rozpląsana
aksamit miękki traw i słońca
otwiera się jak szczęścia brama

Czytany: 127 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: