...zawsze kiedy uśmiech...


oczy raduje serce
nawet w deszczu
promienieje
jak wielkie szczęście
kochane jest przez uwielbienie

aż tańczyć się chce
z rozkoszy raz jeszcze
oddać się jemu chce
wielkim pragnieniem
gdyż zmysłowy jest

też w pełnej namiętności
i zachwycie cudownie
z nim zaczarowana
śmieję się wciąż
nawet gdy nie chcę

i nie mów żem
porcelanowa lalka
zwłaszcza że w procedorze
jak procedurze ciągle wzrasta
bezpośrednio od urodzenia
bo...ba...ba...ma miłosny uśmiech...

Czytany: 105 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: