Niedzielny spacerek


Kiedy widzę jak z mężem sobie spacerujesz
Na niedzielnych wywczasach wśród pięknej zieleni
Radośnie będąc razem to pomyśl co czuję
Widząc pustą alejkę która sobie drzemie

W słonecznym dobrobycie ukojona ciszą
Zwieńczona baldachimem płaszcza liściastego
Wiedząc że słowa kocham więcej nie usłyszę
Bo złuda bardzo boli i nic mi do tego

Do waszych uśmiechniętych radosnych sam na sam
Złączonych pod przysięgą słów wypowiedzianych
Lizałem twe wyznania tak jak kot okrasę
A teraz czuję w sercu przeogromną ranę

Czytany: 47 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: