A jak to będzie


A jak to będzie kiedy się spotkamy
Po bardzo długim czasie niewidzenia
Limitowanych przez Skype spojrzeniach
Ciągłej tęsknocie że siebie nie mamy

Blisko na co dzień bo to zabronione
Bo tak nie wolno oraz nie wypada
Konwenans wzbrania nawet o tym gadać
Głowy więc płoną tak bardzo szalone

Kochaj mnie stale tak do mnie wciąż mówisz
Przytul do siebie mimo odległości
Bądź ze mną w smutku i chwilach radości
Pamiętaj skarbie moje serce krwawi

Kiedy daj Boże przyjdzie taka chwila
Będę wraz z tobą nawet nocą ciemną
Bo nie pozwolę tęsknić nadaremnie
I oby ona ulotną nie była

Czytany: 63 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: