=>

Zosia Samosia


Zosia Samosia
Kłania się nisko
Idzie polami
Po ostrym rżysku
Sama wypierze
Sama zgotuje
i sama wszystko
Nareperuje
Sprawdzi rachunki
W porę zapłaci
Ma wciąż pod górkę
Czas szybko leci
Latka mijają
Dzieci na swoim
Nie chce im dawać
Trosk niepokojów
Wspiera jak może
Słowem i czynem
Real zagraża
Dzisiaj dziewczynie
Zajączek uszki
Stuli na święta
Pusta poduszka
Niechaj pamięta
Być może Zosię
Sama przytuli
A Anioł dziewczę
Pocieszy w bólach