Chińska dziewczyna.


Była to chińska dziewczyna
o smaku orientu.
Zabawnie przekręcała
polskie słowa.
Obsypałem ją
różami komplementów...
Lecz o soczystych piersiach
myślała głowa.

Falowały na wietrze
zdrowe, czarne warkocze...
Była tak piękna,
że na żółtą zmieniłbym skórę!
Przeklęła moje dalsze
rozmarzone noce.
Bo nie udało mi się
dostać do konfiturek...


Oskar Wizard



Czytany: 52 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: