cywilizacyja


cywilizacyja to wielkie mecyje
duje duje halny w czerepie mi wyje
wali na mój dekiel szarpie moje gacie
powiedzcie dwunożni dokąd tak zdążacie

wicher smaga lica giczoły wykrzywia
a telewizyja ludziska zadziwia
jęczy lichwa smętnie pustkę ma w portfelu
billboard kokietuje znajdując niewielu

cwaniaków wszelakich w biznes zaplątanych
maście różnorakie leczyć będą rany
wojenki sejmowe ogłupią żurnale
żurnalista doda wszelkie swoje ale

leżeć na atolach bardzo by się zdało
nagusieńko marzyć wódy nie pić wcale
nie jarać i nie ćpać w wielkomiejskim smrodzie
rachunki pierniczyć niewiastom dogodzić

Czytany: 45 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: