Styczniowa noc


A kiedy w zimną noc styczniową,
cienka kołderka mnie otula,
to jest mi pod nią tak majowo,
choć głowa płonie w wielkich bólach.

Zegar wybija monotonnie
nocną godzinę, jedną, drugą...
Więc w bezsenności kici powiem,
że wszelkich sprzeczek ja nie lubię.

Samotność daje mi odwagę,
nie tylko marzyć o twym ciele.
Więc dam ci skarbie jedną radę -
Nie szalej strasznie... mój aniele.

Księżniczko moja przecudowna,
Aniele Nieba tak wyśniony.
Siła miłości jest ogromna,
a w sprzeczce człowiek z bólu kona.

Czytany: 46 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: