lodowata wena


o weno weno chyba już zamarzłaś
w okowach lodu na wieki zakuta
soplem już jesteś taką masz pokutę
mrozem ściśnięte jest też twoje gardło

palce poety w nie lepszym są stanie
mróz chyba ścięgna na wieki wykrzywił
i nawet amor nie ma się co dziwić
czy piórem skrobnie oto jest pytanie

lodem jak lukrem ziemia pomazana
wilczyska wściekle gdzieś tam w zaspach wyją
zwierz się w swych norach niewidoczny kryje
taka jest zima i to jest nam dane

Czytany: 12 razy

=>
Wierszy tego autora: