Tak samo


Stół nakryty białym obrusem
na nim zastawa w kolorze granatu
i świece złote płonące
pachnące też lilie białe

urok zapachu przepysznych potraw
pięknie udekorowanych i zapodanych
w uśmiechu-aż ślinka leci z chęcią
oczy błyszczą z zachwytu
oblizuje język usta
upajam się i delektuję
jak Tobą

Twój wzrok mnie nasyca jak ta strawa
aż ślinka mi leci na Ciebie
płonę jak ta świeca płomieniem

Twoje dłonie są jak sztućce
tak ekscytujące,że nie chcę
ich z rąk wypuścić

Twój zapach jest jak ta lilia
którym się upajam
delektujący pocałunek Twój tak
że jedzenie staje się pieszczotą
jak pieszczota jedzeniem
Ty Miłością moją - 2007

Czytany: 31 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: