samotny i niepokorny



jestem wciąż niepokorny
przed nikim się nie ukorzę
odgórnie albo oddolnie
święta spędziłem w oborze

gdzie bydląt radosne ryki
muzyką były dla uszu
ogłaszam wszem wobec krzykiem
pustotę samotnej duszy

wy wszyscy w rodzinnych gronach
przeżarci aż do wymiotów
ciumkacie aż można skonać
fetę zostawcie na potem

reklamy wam w głowie skaczą
wy litościwie przeżarci
pojutrze będzie inaczej
cóż wasze święta są warte

Czytany: 44 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: