...w rozkosznej scenerii...


tuż przy kominku
w którym alabastrowy płonie ogień
wtulam się w twoje ramiona
do głębi zatapiając się pocałunkiem

kiedy dłonie twoje zachłannie mnie obejmują
uśmiecham się myśląc jesteś już mój

językiem miłości namiętność spijamy
pragnieniem swoim myśli nieznane odkrywamy
przy dźwiękach rozkoszy siebie karmiąc
bardziej ulegając żądzy drżącej w słowie 'żetę'

fascynująco sobą nacieszeni spojrzenie zabawiamy
z promiennej namiętności Bollinger Rose popijamy
podziwiając swój uwodzicielski czar miłości...

Czytany: 36 razy

Przed umieszczeniem wiersza należy się zalogować.
Uzytkownik: Haslo:
Nie masz konta ?
Zarejestruj się


=>
Wierszy tego autora: