...tak jesiennie...


wieczór czarny
lecz nie przy Lethe Works

oczy się śmieją usta
w brunatnych włosach
ma wiele gwiazd

pod gołym niebem
niczym diamenty się mienią
iskrą ognia ciepło dają

chciałoby się doń wskoczyć
ochoczo tak błyskawicznie
kroplę rosy spić

tuż przy ziemi
niczym robaczki świętojańskie
kret je podkopuje

wieczór cudowny
iglakami pachnie
swoją melodię cisza śpiewa

dzień takiego uroku nie ma
łąki czarne brylantowo płoną
niczym kobierzec ledami tkany

pośród karłowatych drzew
szarość iglaków pachnie
wkoło ma niebywały skarb

niczym złote monety
co świecą diamentowo
i nie tylko chodzi po nich
a spojrzeniem kąpie...

Czytany: 38 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: