Życie...


zanim się urodziłam
życie fajne miałam

w wodach pływałam
jak rybka wzdłuż i w szerz

nagle gdy światło zobaczyłam
w sedesie głowę miałam

z płaczem szczęście też
sąsiadka ręcznikiem otuliła

troszeczkę chciała i się bała
pępowiny nie przerwała

rozmowa telefoniczna
wzywana nie prędko

miała odlot wielki
z wody do wody i pod

też istnieję i będę żyć długo
tylko pozwól mi...2010

Czytany: 53 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: